O mnie

Moje zdjęcie

Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci które kocham do szaleństwa,choć przyprawiają mnie o siwy włos na skroni  i żoną w szczęśliwym związku. Moja pasja trwa od 2013r. Z początku był tylko haft krzyżykowy a z czasem poznałam decoupage i guilling-i tak mnie ten robótkowy świat pochłonął.

kontakt

Spodobało Ci się coś z moich prac? skontaktuj się ze mną: wardzyska82@gmail.com

Łączna liczba wyświetleń

piątek, 19 stycznia 2018

183. Kawa cz II

Witajcie cieplutko choć za oknem zimno, wieje, biało i mroźnie:-)

 

Nie lubię takiej pogody ale cóż zima ma swoje prawa a dzieciaki się cieszą ze śniegu-ja trochę też bo mróz zrobił się mniejszy.

Dziś zapraszam Was na kolejną odsłonę kawową z SALu u Rudej mamy

Sylwia na moje szczęście miała mały poślizg z wyszywaniem więc mogłam dogonić pozostałe dziewczyny.
Miałam w planach że już tydzień temu pokażę drugą zaległa kawę i aktualną trzecią ale przecież nikt nie jest ze stali i grypa musiała mnie powalić a z załzawionymi oczami nie da rady się nic wyszyć. Teraz przechodzi choróbsko niestety na dzieci zaczynając od Wiki-coś czuję że ferie będą szybciej u mnie niż zaplanowano.

No nic zapraszam na pyszną kawkę-druga 


 i trzecia-wybrałam łatwiejszą i chyba najlepiej mi się ją jak dotychczas wyszywało z całej trójki


i wszystkie trzy razem-przy okazji pierwsza dodatkowo wreszcie ma ziarenka kawy


Teraz czas zabrać się za pozostałe zabawy-choć coś czuję że będzie ciężko i którąś napewno zawale.

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze pod wcześniejszym postem i za wyrażenie swojej opinii na temat łapacza snów-jak to zazwyczaj bywa zdania są podzielone. Zawsze mówiłam że nie wierzę w zabobony ale gdy padły mi wszystkie kwiaty po wizycie koleżanki-a dokładniej dwa razy po jej wizycie zaczęłam wierzyć w co niektóre. To samo z urokiem na dzieciach. Sny ma młoda jakie ma-często po godzinnym wieczornym spaniu wstaje i buszuje do 23 aż dom nie zapadnie w cisze i sen wtedy może iść i ona spać-ot taka jej widać natura:-D

Przesyłam serdeczne pozdrowienia:-)


Będzie lada dzień podaj dalej u mnie więc jak coś zapraszam chętne osóbki

niedziela, 7 stycznia 2018

182. Kawusia

To znów ja haha szybko wróciłam do Was ale jak się nie pochwalę że nadrobiłam wreszcie pierwszą kawę to się uduszę.
Powinnam chwalić się już trzecią a ja tu z radością pokazuje dopiero początek-na szczęście u Sylwi nie ma żelaznych zasad i można w miarę swojego tempa wyszywać kawusie.

Powiem Wam szczerze że dawno te kawki za mną chodziły i gdy Sylwia ogłosiła Sal z nimi zastanawiałam się tylko chwilę nad nim-czy podołam się okaże, zmobilizowałam się i codziennie staram się postawić parę krzyżyków.

 Niestety mam też inne zaległości i nie wiem kiedy się z tym wszystkim wyrobić a jeszcze totalnie zwariowałam i zapisałam się na wymianke kartkową u Lidzi-ale takie piękne tam kartki robią dziewczyny że zamarzyły mi się karteczki od innych-powstanie specjalny na to segregator:-) 

A moja pierwsza kawka wygląda o tak:



**********************************************

przy okazji chciałam podziękować choć dość późno za karteczki które dostałam na święta 

Ewuni 




Małgosi

Sylwii



Marzence



w sobotę przed Wigilią odebrałam również paczuszkę od Agi z bloga Chwila relaksu


filc i materiał świąteczny oraz wspaniałe uszyte ptaszorki

 piękne zawieszki

kanwa, słodycze(o dziwo dalej czekają na ciężką chwilę), przydasie i karteczka
 

 była to wymianka w zabawie podaj dalej-niestety nie było u mnie chętnej drugiej osoby a chciałam się wywiązać z zadania a Aga znów miała ochotę na wzięcie udziału u mnie ale obawiała się bo u niej nikt się nie zgłosił znów do zabawy-więc ustaliłyśmy że wymienimy się aby sprostać zadaniu. Może nie do końca tak powinno być ale cóż  jak brak chętnej-dwie osóbki  obdarowałam, może na kolejne podaj dalej które będzie za jakiś czas chętni się znajdą:-D

Jeszcze raz z serducha dziewczyny dziękuję za piękne karteczki i Aguś Tobie za paczuszkę.

Kończąc świąteczny okres jeszcze jedna zaległa praca która robiłam z dziećmi na konkurs do szkoły-szopka:



taka dość skromna robiona nocą za rok stelaż już mamy gotowy tylko środek na ciekawszy trzeba zmienić.

A kończąc dzisiejszy post żegnam się z małym akcentem wiosennym który niestety już powoli przekwita ale oko w święta cieszyły kwiatki i ich zapach
 


Jeszcze chciałam się pochwalić że moja mała księżniczka wczoraj (sobota) po raz pierwszy podniosła się i utrzymała na nóżkach przez kilkanaście sekund bez podpierania się itp, a jaka zadowolona przy tym była raju. Tak jej się spodobało że przestać nie chciała -zobaczymy czy roczek podepcze czy nie bo dużo czasu jej nie zostało.
Korzystając z okazji-dziewczyny czy wierzycie w łapacze snów? Pytam bo chłopcy raczej nie mieli z tym kłopotu a Wiki ostatnio często budzi się z płaczek ok 23, śni jej coś się złego. Może minie-oby bo jest wytrącona ze snu i czasem do 1 nam schodzi na zaśnięciu ponownym.

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Waszą obecność:-)

sobota, 6 stycznia 2018

181. Boże Narodzenie

Witam serdecznie:-)


Za oknem dziś cały dzień u mnie świeciło słonko jakby chciało powiedzieć że wiosna idzie-dla mnie może już przyjść bo zima powinna być zimą z lekkim przymrozkiem a przez parę dni porządny mróz aby zabić wszystkie bakterie i wirusy oraz śniegiem. A tak mamy zimę deszczową jak cały ubiegły rok i na dodatek co rusz z paskudnymi wiatrami. No ale ja nie o pogodzie hahaha

Jak przystało na porę roku przychodzę dziś już chyba z ostatnią pracą bożonarodzeniową. 
Zrobiona w biegu na prezent:-)

A ponieważ w Klubie Twórczych Mam trwa już ostatnie minuty zabawa pt
" Świąteczne wyzwanie-Boże Narodzenie" to swoją ozdobę zgłaszam właśnie tam:


 

jeszcze banerek zabawy
*****************************************************
a ponieważ powyższa praca była prezentem zgłaszam do zabawy u Reni


Na dziś to tyle lecę nakarmić żabulę.

Pozdrawiam Was gorąco i myślę że już w niedzielę wieczorem wpadnę z kawką:-)

Buziaki:-)